LIS
17

Dzień Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych filii warszawskiej

"Wybaw nas, Panie, od zła wszelkiego i obdarz nasze czasy pokojem."

Zofia i Bogusław Dudzińscy ks. Paweł Pietrzak

thumbnail

Jako diakonia Domowego Kościoła naszej diecezji uczestniczyliśmy w Dniu Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych filii warszawskiej. Spotkanie odbyło się  w sobotę 14 listopada, w formie on-line. Uczestniczyło około 60 osób.  
Podczas DWDD mieliśmy spotkanie kręgu filialnego (para diecezjalna) oraz spotkanie księży moderatorów (ks. moderator DK). Na spotkaniach dzieliliśmy się bieżącym życiem oaz w diecezjach. Jako diakonia DK – z troską patrzyliśmy na nasz łowicki Domowy Kościół.  
 
Dzielimy się z Wami refleksją z tego dnia. 
(Katechezę podczas spotkania ogólnego wygłosił ks. moderator filialny – Aleksander Suchocki) 
 
Świat kiedyś był dwubiegunowy. Wyraźnie było widać, co jest prawdą, co fałszem, co uczciwością, co nieuczciwością. Natomiast słowo charakteryzujące czas, który aktualnie przeżywamy to słowo „zamęt”. Ten zamęt dotyczy zarówno świata, jak i Kościoła, a także naszego Ruchu. Spotykamy się z różnymi postawami, różnymi ocenami sytuacji. Czujemy się zagubieni.  
Dlatego szczególnego znaczenia nabiera modlitwa, w której podczas Mszy świętej kapłan prosi Boga: „Wybaw nas, Panie, od zła wszelkiego i obdarz nasze czasy pokojem. Wspomóż nas w swoim miłosierdziu, abyśmy zawsze wolni od grzechu i bezpieczni od wszelkiego zamętu, pełni ufności oczekiwali przyjścia naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.” Codziennie prosimy, by Pan nas wybawił od wszelkiego zamętu.  
Temat roku „Dojrzałość w Chrystusie” jest odpowiedzią na dzisiejsze czasy. Poprzez życie i działalność sługi Bożego ks. F. Blachnickiego możemy zobaczyć, jakie są cechy dojrzałego chrześcijanina. Jest to dla nas odpowiedź, swoiste „koło ratunkowe”, które przynosi pokój naszej duszy. 
W tym świecie człowiek zintegrowany, posiadający siebie, realizujący siebie przez służbę,  czyli NOWY CZŁOWIEK - nie musi się niczego lękać. Źródłem tej wolności nie są  czynniki zewnętrzne, ale wewnętrzne pokłady duchowe. „A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej.” (Ga 4, 7). Ta godność dziecka Bożego mocno stawia  na nogi. Nie musimy się lękać.  
 
Podejmijmy zatem refleksję: 
 
- na ile jestem Nowym, dojrzałym człowiekiem? 
- na ile jestem zintegrowanym człowiekiem? 
- na ile służę? 
- na ile jestem wolny? 
- jaka jest moja wolność? 
- na ile żyję charyzmatem Światło – Życie? 
- na ile to Światło przemieniło mnie wewnętrznie? 
 
Proces dojrzewania, stawania się NOWYM CZŁOWIEKIEM trwa przez całe życie. Nie możemy powiedzieć, że jesteśmy już w pełni dojrzali, bo przeżyliśmy formację podstawową. Dojrzałość musi być wypróbowana. Teraz jest czas próby. Jesteśmy szczególnie prowadzeni, by sprawdzić swoją dojrzałość, poznać siebie do głębi. 
Czy moja relacja z Chrystusem wzbudza w innych pokój i zaufanie? 
Czy ludzie przy mnie szukają odpowiedzi na swoje wątpliwości, pytania? 
Czy potrzebują spotkania ze mną, powierzają się mojej modlitwie? 
Te pytania mogą nam pomóc ocenić, na ile jesteśmy dojrzali. 
Wzorem dojrzałości chrześcijańskiej jest Maryja. Możemy ją zawsze prosić, by wstawiała się za nami w drodze do naszej dojrzałości w Chrystusie. 

 

 w jedności Ducha Świętego 

 
Zofia i Bogusław Dudzińscy – para diecezjalna 
 
ks. Paweł Pietrzak - moderator DK 

 

 

Udostępnij na Facebooku
Zobacz archiwum »